Ja w obiektywie

selfieRobienie zdjęć samemu sobie nie jest niczym nowym. Pierwsze autoportrety fotograficzne zaczęły powstawać około roku 1990, kiedy wynaleziono przenośny aparat (Kodak Brownie). Model tego aparatu był o wiele większy niż te, które mamy współcześnie do dyspozycji. Aby sfotografować swoje oblicze należało wtedy użyć albo lustra, albo ustawić aparat na statywie i kadrować przez wizjoner w górnej części okna. Pierwszą nastolatką, która wykonywała autoportrety fotograficzne była rosyjska Wielka Księżna Anastazja Nikołajewna. W wieku 13 lat robiła sobie zdjęcia przy pomocy lustra, w celu przesłania ich swojemu przyjacielowi.

Obecnie, przeżywamy złoty okres popularności wykonywania sobie autoportretów fotograficznych, zwyczajowo zwanych selfie. Z pewnością jest to spowodowane rozmiarem oraz dostępnością aparatów fotograficznych – praktycznie w każdym telefonem komórkowym. Badacze zauważają, że słowo selfie (amatorskie autoportrety) zaczęło występować w języku potocznym w 2002 roku. Po raz pierwszy użył go użytkownik forum internetowego pochodzący z Australii. Miało to miejsce 13 września 2002 roku. Dziesięć lat później, w grudniu 2012 roku, magazyn „Time” wskazał, że selfie jest jednym z 10 najmodniejszych słów minionego roku. Od 2013 roku określenie to zostało włączone do słownika Oxford English Dictionary, który w tym samym roku po raz kolejny ogłosił je wyrazem roku.

Selfie wykonuje się aparatem cyfrowym, telefonem komórkowym lub kamerą trzymając ją w dłoni lub na kijku. Zdjęcie ma przedstawiać samego siebie lub swoje lustrzane odbicie. Występuje parę odmian samotnego selfie, a najbardziej popularne to: grupowe selfie (grupa osób, z której jedna robi zdjęcie) oraz selfie z ukochanym/ukochaną (relfie, czyli relationship selfie). Wykonywanymi zdjęciami możemy się dzielić z przyjaciółmi, znajomymi, a nawet całkiem obcymi osobami. Ułatwiają nam to portale społecznościowe. Najbardziej znane to Instagram i Facebook, a kiedyś również MySpace. Selfie robią osoby w najróżniejszym wieku – od nastolatków po ludzi starszych. Powstają nawet poradniki, jak dobrze wykonać sobie zdjęcie taką „techniką”.

Selfie stało się elementem popkultury. Dzieła sztuki oraz kultowe zdjęcia przerabiane są na współczesne autoportrety fotograficzne – zachęcam do obejrzenia nowej wersji Mona Lisy. Celebryci oraz gwiazdy różnych dziedzin (od papieża Franciszka, przez polityków i sportowców, a kończąc na piosenkarzach i aktorach) używają selfie do autopromocji. Czasami mamy też do czynienia ze skrajnymi sytuacjami – zdjęciami z bezdomnymi lub zmarłymi. Trudno powiedzieć, jak dalej rozwinie się moda na wykonywanie takich fotek. Prognozy są naprawdę różne. Pozostaje nam tylko obserwacja nowo powstających trendów.

Oglądając przypadkowe selfie możemy poczuć się rozmieszeni, zażenowani lub zadziwienie. Ludzie, którzy je wykonują posiadają naprawdę nieograniczoną fantazję! W Polsce takie autoportrety traktowane są trochę pogardliwie – świadczy o tym ich potoczna, spolszczona nazwa, której tutaj nie przywołam. Ale zainteresowani na pewno bez trudu znajdą ją w Internecie. Jestem ciekawa Waszych opinii na tema seflie. Można się z nich śmiać, kpić, cieszyć, ale któż z nas może się przyznać z ręką na sercu, że nigdy w życiu nie był bohaterem żadnego selfie?

Autorem artykułu jest firma Digital24 prowadząca sklep internetowy z aparatami cyfrowymi i profesjonalnym sprzętem fotograficznym.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *