Niebezpieczeństwo na drodze

Od pewnego czasu w naszym kraju coraz częściej spotykamy się z bardzo groźnymi sytuacjami drogowy, do których doprowadzamy, często bardzo świadomie myśląc, że może nam się uda. Przecież ostatnio się udało.
Według policyjnych statystyk zmalała ilość wykroczeń dotyczących łamania limitu prędkości w mieście. Możliwe, że to za sprawą przepisów, które dopuszczają odbierania prawa jazdy za podwójne przekroczenie prędkości. Zwolenników tego przepisu jest pewnie tylu samo, co jego przeciwników, ale nie można powiedzieć, że jest to bardzo zły przepis. Jakie to są sytuację, które w ostatnich miesiącach i latach bardzo się nasiliły?


Zawracanie na autostradzie

Nikt chyba nie potrafi znaleźć dobrego wytłumaczenia dla takiego kierowcy. Jest to manewr, który wydaje się mało groźny, ale jeśli ktoś postanawia go wykonywać za dnia, to może się to skończyć tragedia. Jaka prędkość jest na autostradzie, to pewnie każdy wie. Nikt tam wolno nie jeździ, a tym bardziej nie ma zamiaru się zatrzymywać, bo nigdy nie wiadomo, czy kierowca za nami zaraz w nas nie uderzy.

Jazda pod prąd

Takie sytuacje zdarzają się wszędzie. Na zwykłych jednokierunkowych drogach osiedlowych, drogach odgrodzonych barierkami, gdzie prędkość dopuszczalna to maksymalnie 100 km/h, a nawet na autostradzie. Ciężko sobie wyobrazić taką sytuację na drodze, ale gdy staniemy twarzą w twarz ze zbliżającym się szaleńcem, to nikt z nas pewnie nie wie, jak się zachowa. Często nie mamy nawet gdzie dobrze uciec przed takim zderzeniem i liczymy na odrobinę szczęścia, że nagle nie będzie próbował w nas wjechać, ale zdarza się też tak, że nie mamy nawet za wiele czasu na reakcję, bo taki kierowca wyłania nam się z mgły lub też wyjeżdża za wzniesienia.
Jeśli mamy możliwość zablokowania dalszej jazdy takiemu kierowcy, bo widzimy, że zbliża się do nas z małą prędkością, to róbmy to. Bezwzględnie trzeba wtedy wezwać policję i poczekać na jej przyjazd. Tacy ludzie nie powinni poruszać się po naszych drogach, a nie wiemy, czy czasami komuś nie uratujemy życia.

Wyprzedzanie na pasach

Przepisy jasno mówią, że nie można wyprzedzać na pasach, ani tuż przed nimi. Niestety nie wielu kierowców rozumie ten przepis i często możemy zaobserwować sytuacje, w których kierowca wyprzedza samochód, który akurat zatrzymał się, aby przepuścić pieszego. Bardzo często kończy się tylko na tym, że pieszy zauważy takiego kierowcę i uniknie wypadku. Niestety czasami jesteśmy tak zamyśleni, że nie zwrócimy uwagi na nadjeżdżający samochód i tragedia gotowa. Kierowców nie odstraszają wysokie kary.

Przejeżdżanie na czerwonym świetle

Czasami można odnieść wrażenie, że ludzie nie wiedzą, do czego służy hamulec w samochodzie i starają się go omijać w sytuacji, gdy widzą, że sygnalizator zaczyna zmianę na kolor czerwony. Wtedy nagle okazuje się, że samochód potrafi osiągnąć każdą prędkość byle by tylko przejechać. Nikomu nie chce się czekać 3 – 4 minut na kolejną zmianę. Na szczęście w miastach coraz częściej montuje się kamery, które wyłapują takich mistrzów kierownicy.

Tych sytuacji można by uniknąć, gdyby kierowcy tylko się skupili na jeździe i bardziej dbali nie tylko o swoje zdrowie, ale także zdrowie wszystkich innych, którzy razem z nami korzystają z dróg publicznych. Dlatego z tego miejsca uprasza się o rozwagę i bezpieczną jazdę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *