F1

Początki F1

Na kartach historii Formuły 1 zapisało się wiele wzruszających chwil, tragicznych wypadków czy zaciętych pojedynków. Wydane miliardy dolarów na jeden sport. Ktoś mógłby pokusić się o stwierdzenie, że można było lepiej spożytkować te pieniądze. Ten argument jednak nie przemawia do tych wszystkich książąt, szejków czy bogatych pasjonatów motoryzacji.

Pierwszy start bolidów odbył się 13 maja 1950 roku, na lotnisku RAF, obecnym torze Silverstone. Udział króla Jerzego VI i królowej Elżbiety bardzo mocno podkreślił prestiż całej imprezy. Rozpoczęty sezon zdecydowanie należał do zespołu Alfa Romeo i włoskiego kierowcy Nino Farina. Niestety w następnej rywalizacji został zdeklasowany przez swojego rywala Juana Menuela Fangio. Nie mógł długo nacieszyć się wygraną, ponieważ w wyniku wypadku podczas kolejnego wyścigu, nie pozwolono mu startować do końca sezonu. Następne dwa zwycięstwa należały już do Alberto Ascari, jeżdżącego w barwach Ferrari. Niestety w roku 1955 zmarł podczas treningu na Monzie, a miejsce wypadku zostało nazwane jego nazwiskiem. W tym czasie triumfował ponownie Fangio, wygrywając kolejne cztery sezony Grand Prix. Zakończył karierę mając 47 lat z 24 zwycięstwami i 35 razy stawał na podium.

W 1958 roku prowadzono tytuł mistrza świata konstruktorów Formuły 1, przyznawany przez FIA, gdzie brano pod uwagę liczbę punktów przyznawanych po każdym wyścigu. Klasyfikację określało się na podstawie kombinacji samochodu i silnika. Pierwszym teamem, który otrzymał ten mistrzowski tytuł był brytyjski zespół Vanwall. W tym roku Brytyjczycy mogli cieszyć się podwójnie, gdyż Mistrzem Świata F1 został także ich rodak Mike Hawthorn jeżdżący w Ferrari. Przełomowym momentem w historii F1 było wprowadzenie przez zespół Cooper-Climax rozwiązania, umożliwiającego umieszczenie silnika za kierowcą. Samochód osiągał znacznie lepsze wyniki co zostało udowodnione przez Jacka Brabham, zdobywcę Mistrza Świata w latach 1959 i 1960. Konkurencyjne stajnie nie chcąc zostać w technologicznym tyle, musiały przerobić swoje auta, tak więc w 1961 roku zmian dokonały już wszystkie team’y. Kolejną znacząca zmianą konstrukcyjną samochodu było wprowadzenie skorupowej karoserii. Wyprodukowana z aluminiowej blachy, przez co bolid mógł być lżejszy, a za tym idzie, osiągał lepsze wyniki. W następnych latach triumfowali na podium: Jack Brabham, Denny Hulme oraz Jackie Stewart. Pierwszy sponsoring w Formule 1 pojawił się dopiero 1968 roku, kiedy ze stajni Lotus wyjechał samochód w barwach koncernu tytoniowego Imperial Tobbaco. W kolejnych latach zaczęto wprowadzać nowe elementy wyposażenia, między innymi spoilery czy kask z pełną ochroną twarzy. Profil lotniczy w konstrukcji bolidu, ze względu na docisk aerodynamiczny, pozwalał na znaczne zwiększenie osiągów. Niestety z prędkościami wiązały się również niebezpieczne wypadki i prawie w każdym sezonie ginął jakiś kierowca. Przykrym momentem była śmierć Jechena Rindtla, który zginął w sezonie 1970, podczas treningu do Grand Prix Włoch na pechowym torze Monza. Jego przewaga nad rywalami była tak duża, że pomimo śmierci, żaden inny kierowca nie zdobył więcej punktów. Stał się w ten sposób jedynym pośmiertnym Mistrzem Świata F1. W latach 80. zaczęto zwracać uwagę na bezpieczeństwo kierowców. Zastosowanie włókna węglowego znacznie podniosło wytrzymałość mechaniczną zachowując niską masę auta. Koniec tej dekady wniósł wiele nowości technologicznych, co ułatwiało prowadzenie maszyny. Do tej pory wprowadzane są coraz to lepsze udogodnienia, mocniejsze silniki i lżejsze części, a liczba entuzjastów tego ekstremalnego sportu wciąż rośnie.

Artykuł powstał przy współpracy z firmą Piasty.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *